- Jenna też je tak nazywa - roześmiał się, wpuszczając Millę do

strony.
dawna radziła sobie sama. Była pewna, że i teraz obędzie się bez
Wdowa Swift.
zamknąć motelu. Interes musiał się kręcić.
będzie między nami żadnych nieporozumień.
– Dobrze, dobrze! W porządku! Będę siedziała tutaj i gniła!
Musiał się z tym po prostu pogodzić, nie było innego wyjścia.
że jesteś!
Dasha, bo zwerbował do załogi tego Greka Stephano.
Jedną przed chłopcem, drugą dla siebie.
Błyskawicznie obróciła się na pięcie.
Po jakimś czasie jej gniew minął i znów zaczęła normalnie
za faetonem, krzycząc ile sił w dobrze wytrenowanych
Pia podeszła do drzwi i odsunęła zasuwkę.

- Pewnie tak - siąknęła nosem kobieta, wycierając policzek. -

Nim zdążył odpowiedzieć, podeszła Lucy Havers
tylko kolejnym dopustem bożym. Ale ja miałem tylko ją i wiedziała
o obolałych plecach, ubrudzonych dłoniach i zmęczeniu.

lat pracy w Waszyngtonie.

doznaniach ciała, zapominając o otoczeniu, o sobie, o wszystkim poza
Zamiast tego otworzyła oczy i zwróciła twarz ku Diazowi, który
nie dodawało to Paige pewności siebie. Zawsze starała się jak

Uśmiechnął się blado.

- Jeżeli okaże się, że jest źle - powiedziała - to siedzimy cicho i
- Zajmował się szmuglowaniem czegoś oprócz trawki?
odkażającej, plaster, bandaże, a także tanią spódnicę i bluzkę. Milla