Santos podszedł o krok bliżej, nachylił się ku niej.

dzięki Bogu. Mogła włożyć sukienkę i sandały, w których czuła się
schowka dwa batoniki Pay Day, po jednym dla każdego. Orzeszki
tak będzie. Zgadzamy się.
69
nie kochamy i zachowujesz się tak, jakbyś z trudem znosił nawet
brakowało jej tego wszystkiego. Chłopiec w stroju drużyny T-balla, z
ich tam uśmiechnięta otyła kobieta o włosach ufarbowanych na
194
dwudziestej drugiej trzydzieści, to oni muszą być na miejscu
- Julio! - powiedziała ostro, wstając.
wreszcie je wygrzebała. Uniosła głowę i o mało nie krzyknęła ze
- Nie było o czym opowiadać. Stare dzieje. Nie zgodziłam się na
177
czując wyrzuty sumienia. Nie ma to jak wizyta u rodziców, człowiek

w jej obronie. Westchnęła ciężko. W chłodnym nocnym powietrzu jej oddech zmienił się w

- Tak. Przejeżdżałem tamtędy wczoraj.
Wciąż był to jednak bardzo wartki nurt, którego siły nie
szczególnie dbali: jasnowłose, niebieskookie dzieci były przecież

ścianach, tak to wszystko wyglądało. No, było też kilka zniszczonych

- Nie zamierzam zdradzić ich nazwisk, panno Gallant. Wolę, żeby pani z nimi nie
Nasłuchiwała przez chwilę, po czym zaniosła krzesło pod ścianę i stanęła na nim, ale
stał naprawiony!

Przebierała się w sypialni, gdy piśniecie alarmu obwieściło jej

- Tak. To moja decyzja.
- Rady?
- Owszem. Jeśli wybierze pan kobietę posiadającą odrobinę inteligencji, lepiej niech